Szlachetne zdro ie Tytuł artykułu : podstawowe zabiegi ratujące życie



Yüklə 107.29 Kb.
Pdf просмотр
tarix03.04.2017
ölçüsü107.29 Kb.

Tytuł serii :                

szlachetne zdro    ie  

 

 



Tytuł artykułu :  

PODSTAWOWE ZABIEGI RATUJĄCE ŻYCIE 

czyli 

każda sekunda się liczy ! 

 

 



Dzisiejszy  artykuł  można  porównać  do  pilota  serialu  telewizyjnego.  Pilot  to  zwykle 

jeden odcinek, nakręcony, aby zaprezentować pomysł autorów na serial. Odcinek pilotażowy 

podlega następnie ocenie odbiorców i w przypadku pozytywnej oceny oraz odpowiedniego 

zainteresowania  rusza  produkcja  serialu.  Natomiast  w  sytuacji,  gdy  pomysł  podobał  się 

głównie twórcom, pierwszy odcinek staje się jednocześnie ostatnim. Artykuł ten jest zarazem 

elementem  pomysłu  Redakcji  kwartalnika  „Echo  Gminy”  na  poszerzenie  zakresu  tematów 

pojawiających się w nim publikacji. 

Każdy  z  nas  z  pewnością  składał  oraz  przyjmował  życzenia  z  różnych  okazji.  Jestem 

przekonany, że w zdecydowanej większości składanych życzeń znajdowało się zdanie – Dużo 

zdrowia  !  Niektórzy  lubią  rozwijać  jeszcze  ten  wątek  poprzez  uzupełnienia  –  Ponieważ 

zdrowie  jest  najważniejsze  !  oraz  –  Jak  będzie  zdrowie,  to  z  innymi  problemami  też  sobie 

poradzimy !  Jak sądzę nikt nie kwestionuje zawartej w tych zwrotach wartości zdrowia, stąd 

zrodził się pomysł serii, poświęconych jemu właśnie, artykułów. Z moich obserwacji wynika, 

że  zbyt  często  wiedza  ludzi  dotycząca  zagadnień  zdrowotnych  jest  niewystarczająca, 

pochodzi  z  niefachowych  źródeł,  a  fakty  przeplątają  się  w  niej  z  mitami,  niekiedy  niestety 

bardzo  szkodliwymi.  Z  pewnością  część  winy  ponoszą  osoby,  które  podpisując  się  obiema 

rękami  pod  cytowanymi  stwierdzeniami,  nie  robią  na  co  dzień  nic,  aby  poszerzyć  swoją 

wiedzę  medyczną,  dla  dobra  własnego  i  swoich  najbliższych.  Doskonale  w  tą  refleksję 

wpisują  się  słowa  Mistrza  Jana  z  Czarnolasu  :  Szlachetne  zdrowie,  nikt  się  nie  dowie,  jako 

smakujesz , aż się zepsujesz.  Ale chcąc być obiektywnym, w poszukiwaniu przyczyn takiego 

stanu  rzeczy,  trudno  nie  wrzucić    też  kamyczka  do  własnego  ogródka,  czyli  środowiska 

medycznego. Nie da się zaprzeczyć, że niestety zdarzają się sytuacje, kiedy informacja, którą 



otrzymuje  pacjent  bywa  zbyt  powierzchowna,  niepełna,  niekiedy  naszpikowana 

specjalistycznymi  sformułowaniami,  jak,  cytując  jednego  z  bohaterów  filmu  „Sami  Swoi”, 

dobra  kasza  skwarkami.  Sformułowaniami  zupełnie  nic  nie  mówiącymi  zainteresowanemu, 

który,  wpatrując  się  w  usta  udzielającego  mu  informacji  przedstawiciela  zawodu 

medycznego,  coraz  bardziej  czuje  się  jak  na  wykładzie  prowadzonym  w  języku  chińskim… 

przepraszam…  nie  ma  podobno  jednego  języka  chińskiego  …  a  zatem,  jak  na  wykładzie  w 

używanym przez większość mieszkańców Państwa Środka dialekcie mandaryńskim.  

Zastanawiając  się  na  tematem,  który  powinien  otwierać  cykl  artykułów  o  zdrowiu 

doszedłem do wniosku, że powinien być to temat, jak najbardziej uniwersalny, dotyczący jak 

największej liczby ludzi, a najlepiej każdego. Wtedy przypomniałem sobie pewne zdarzenie.  

Zaraz  po  studiach,  będąc  jeszcze  na  stażu,  dojeżdżałem  do  pracy  autobusami  PKS. 

Kiedyś, oczekując na dworcu, zauważyłem na jednym z peronów zamieszanie i gromadzący 

się  coraz  większy  tłumek.  Nagle  usłyszałem  dramatyczny  krzyk  kobiety  –  Ludzie  pomóżcie, 

mąż jest po zawale ! Mimo, że na mój peron podjeżdżał właśnie długo oczekiwany autobus, 

jakaś  wewnętrzna  siła  nie  pozwoliła  mi  do  niego  wsiąść,    lecz  kazała  pobiec  w  stronę  skąd 

dobiegał  głos  kobiety.  Na  ławce  spostrzegłem  leżącego  bezwładnie  starszego  mężczyznę,  a 

obok  proszącą  o  pomoc  kobietę  oraz  …  mnóstwo  gapiów.  Nikt  nie  odważył  się  jednak 

dotknąć  nieprzytomnego.  Przecisnąłem  się  między  obserwującymi  bezczynnie  wydarzenie 

widzami, informując głośno, że jestem lekarzem. Po stwierdzeniu u mężczyzny zatrzymania 

krążenia  podjąłem  czynności  ratownicze,  jednocześnie  polecając  stojącej  blisko  młodej 

dziewczynie  wezwać  pogotowie  ratunkowe.  Pamiętałem  z  zajęć  z  pierwszej  pomocy,  aby 

nigdy  w  takiej  chwili  nie  zwracać  się  do  bezimiennego  tłumu  słowami  w  stylu  -  niech  ktoś 

wezwie  pogotowie  ,  tylko  żeby  odpowiedzialnością  obciążyć  konkretną  osobę.  I  zadziałało. 

Przez cały czas prowadzonych przeze mnie czynności tłum się nie zmniejszał, ale nie pojawił 

się nikt chętny do pomocy. Na szczęście dość szybko przyjechała karetka reanimacyjna i jej 

zespół przejął pacjenta , a po krótkiej chwili „erka” odjechała na sygnale. Do domu dotarłem 

dużo później niż zwykle. Autobusy PKS to w końcu nie komunikacja miejska i nie kursują co 

kilkanaście minut. Pamiętam jednak tamto, z niczym nie dające się porównać uczucie, że być 

może  uratowałem  komuś  życie.  Dzięki  tej  reminiscencji  już  wiedziałem,  co  wybrać  jako 

„temat pilotażowy”. Zdecydowałem, że będą to podstawowe zabiegi resuscytacyjne.  

Zawsze uczono mnie, że odpowiadając na egzaminie należy trzymać się konkretnego 

schematu  odpowiedzi,  co  pozwoli  uniknąć  chaosu  i  umożliwi  sprzedać  wiedzę  w  sposób 



logiczny  oraz  usystematyzowany,  a  przez  to  zdobyć  należne  uznanie  w  oczach 

egzaminatorów. Pierwsza zasada schematu mówi, że powinno się zaczynać od definicji.  

Czym  są  zatem 

Podstawowe  Zabiegi  Resuscytacyjne

?  Według  definicji, 



to 

postępowanie  mające  na  celu  utrzymywanie  drożności  dróg  oddechowych 

oraz  podtrzymywanie  oddychania  i  krążenia  bez  specjalistycznego  sprzętu 

medycznego. 

Są  to  zatem  czynności  ratujące  życie,  które,  jeśli  zajdzie  tak  konieczność, 

może i powinien (!) wykonać każdy, w każdej chwili i w każdym miejscu, nie potrzebując do 

tego  żadnych  przyrządów.  Powszechnie  obowiązujący  na  świecie  akronim  BLS,  pochodzący 

od  angielskich  słów,  Basic  Life  Support  ,  oznacza  właśnie  podstawowe  czynności 

podtrzymujące 

życie 

(w 


Polsce 

określane 

mianem 

podstawowych 



zabiegów 

resuscytacyjnych),  w  odróżnieniu  od  ALS  czyli  Advanced  Life  Support  oznaczających 

zaawansowane  podtrzymywanie  czynności  życiowych,  na  które  składają  się    zabiegi 

resuscytacyjne  prowadzone  przez  wykwalifikowany  personel  medyczny  z  użyciem  różnych 

urządzeń,  czy  leków.  Innymi  słowy,  podstawowe  zabiegi  resuscytacyjne  to  czynności 

podejmowane  do  czasu  przybycia  fachowej  pomocy  medycznej  przez  świadków  zdarzenia, 

gdy  zagrożone  jest  życie  człowieka  i  jedynym  sposobem  na  zwiększenie  jego  szansy  na 

przeżycie  jest  natychmiastowe  podjęcie  prostych,  ale  bezcennych  w  skutkach,  czynności 

ratowniczych.  Brak  takiej  pomocy  znacznie  zmniejsza    prawdopodobieństwo  skuteczności 

działań przybyłych po pewnym czasie służb medycznych.  

Szacuje  się,  że 

w  Europie  nagłe  zatrzymanie  krążenia  w  skali  roku 

występuje u około 700 000 osób! 

Wiadomo również, że 



natychmiastowe podjęcie 

działań  ratowniczych  zwiększa  szanse  na  przeżycie  tych  ludzi  nawet 

trzykrotnie  !

  Dlatego  tak  ważna  jest  powszechna  znajomość  podstawowych  procedur 

ratowniczych. Pamiętajmy, że każdy z nas może znaleźć się niespodziewanie po obu stronach 

tej barykady i wtedy, albo czyjeś życie (może kogoś najbliższego) będzie zależało od tego jak 

się  zachowamy,  albo  my  nie  będziemy  mieć  nic  do  powiedzenia,  a  nasze  życie  będzie 

całkowicie  zależne  od  przypadkowych  świadków  sytuacji,  gdy  nasze  krążenie  przestanie 

nagle  wypełniać  swoje  zadania,  do  których  m.in.  należą  dostarczanie  tlenu  i  substancji 

odżywczych  do  naszych  tkanek  i  odbieranie  z  nich  produktów  procesów  zachodzących  w 

naszych komórkach, wymagających usunięcia poza organizm .  


Przed  przejściem  do  opisu  podstawowych  czynności  resuscytacyjnych  wyjaśnienia 

wymagają jeszcze  dwie kwestie : co to jest ta resuscytacja i skąd biorą się zalecenia, jak  ją  

prawidłowo prowadzić ? Z pewnością każdy słyszał  o reanimacji, ale resuscytacja brzmi dla 

wielu osób obco. I prawdopodobnie te osoby zadają sobie teraz pytanie, czy te dwa słowa 

oznaczają  to  samo  i  są  używane  zamiennie,  a  jeśli  nie,  to  jaka  jest  miedzy  nimi  różnica? 

Obydwa  sformułowania  dotyczą  procedur  ratowniczych  podejmowanych  u  osób  z  nagłym 

zatrzymaniem krążenia.  

Podstawowym celem resuscytacji jest utrzymanie przepływu krwi przez 

najważniejsze  dla  życia  narządy,  czyli  serce  i  mózg

,  a  kolejno  przywrócenie 

samoistnej  czynności  układu krążenia  i  oddechowego.  Szczerze  mówiąc,  udzielając  pomocy 

w ramach podstawowych czynności resuscytacyjnych, raczej powinniśmy skupić się na celach 

podstawowych.  Ponieważ  nagłe  zatrzymanie  krążenia  jest  konsekwencją  najczęściej 

poważnego problemu zdrowotnego, nie nastawiajmy się, podejmując czynności ratownicze, 

że  w  pewnym  momencie  osoba,  której  udzielamy  pomocy,  otworzy  oczy  i  pięknie  nam 

podziękuje za uratowanie życia.  Nie o to w tych naszych pierwszych, podjętych natychmiast 

po  zatrzymaniu  krążenia,  działaniach  chodzi. 

Mamy  przede  wszystkim  zapewnić 

przepływ  krwi  przez  najważniejsze  narządy,  aby  przed  przybyciem  pomocy 

medycznej nie doszło w nich do nieodwracalnych zmian, czyli krótko mówiąc, 

do obumarcia budujących ich komórek.

  

Natomiast 



celem reanimacji, oprócz przywrócenia funkcji układu krążenia 

i układu oddechowego, jest również  przywrócenie świadomości, czyli funkcji 

ośrodkowego  układu  nerwowego

.  Wynika  z  tego,  że  u  każdego  pacjenta,  u  którego 

wykonaliśmy skuteczną reanimację,  skuteczna była również resuscytacja, ale nie u każdego 

pacjenta  skutecznie resuscytowanego  będziemy  mogli  mówić  o  skutecznej  reanimacji.  Tym 

elementem różnicującym będzie właśnie powrót prawidłowej pracy mózgu. 

A  kto  ustala  zasady  prowadzenia  resuscytacji  ?  Raz  na  5  lat  autorytety  medyczne, 

działające  w  strukturach  Europejskiej  Rady  Resuscytacji,  podejmują  się  trudu 

przeanalizowania  dostępnych,  rzetelnych  danych  medycznych,  w  celu  przeprowadzenia 

krytycznej  analizy  dotychczasowych  zasad  resuscytacji  i  opracowania  nowych,  w  świetle 

aktualnej  wiedzy  medycznej  najskuteczniejszych,  zaleceń  na  kolejne  5  lat.  W  Polsce 

przedstawicielem tej europejskiej organizacji jest Polska Rada Resuscytacji, na której stronie 


internetowej 

www.prc.krakow.pl

  znajdują  się  aktualne  wytyczne,  dotyczące  pierwszej 

pomocy, z których również, jako obowiązujących, korzystałem przy pisaniu tego artykułu. 

Skoro  podstawowe  pojęcia  zostały  wyjaśnione,  pora  przejść  do  tego  co 

najistotniejsze,  czyli  zasad  udzielania  pomocy  w  przypadku  nagłego  zatrzymania  krążenia. 

Chociaż…  jeszcze  jedna  uwaga.  Moim  zdaniem  konieczna.  W  algorytmach  dotyczących 

resuscytacji,  czyli  jak  już  wyjaśniałem,  dotyczących  działań  ratowniczych  u  osób  z  nagłym 

zatrzymaniem  krążenia,  nie  znajdziecie  Państwo  polecenia  –  zbadaj  obecność  tętna 

poszkodowanego.  Może,  na  pierwszy  rzut  oka,  wydawać  się  to  nielogiczne.  Jak  to?  U 

poszkodowanego  zatrzymało  się  krążenie,  a  my  nie  badamy  pulsu?  Otóż  nie  badamy! 

Znajomość zasad funkcjonowania organizmu człowieka pozwala bezsprzecznie stwierdzić, że  



brak oddechu u nieprzytomnego jest równoznaczny z zatrzymaniem krążenia.

 

Pamiętając,  że  każda  sekunda  się  liczy,  nie  tracimy  więc  czasu  na  szukanie  pulsu  na 



poszczególnych  tętnicach,  tym  bardziej,  że  nie  jest  to  absolutnie  pewna  metoda 

potwierdzenia krążenia. Jeśli natomiast nieprzytomny oddycha to znaczy, że ma zachowane 

krążenie  i  nasze  działania  nastawione  są  na  zabezpieczenie  drożności  dróg  oddechowych 

oraz  poszkodowanego. 



U  pacjenta  z  zachowanym  oddechem  nie  podejmujemy 

czynności resuscytacyjnych ! 

Ale do tego jeszcze wrócimy. 

Istotną  pozycję  w  wytycznych  resuscytacyjnych  zajmuje  koncepcja  łańcucha 

przeżycia, która opisuje zbiorczo warunki zwiększające szansę na przeżycie poszkodowanego. 

Są to wczesne rozpoznanie zatrzymania krążenia, wczesne podjęcie resuscytacji krążeniowo- 

oddechowej  przez  świadków  zdarzenia,  wczesna  defibrylacja  oraz  wczesne  podjęcie 

zaawansowanych zabiegów resuscytacyjnych i standaryzowana opieka poresuscytacyjna. Na 

schemacie wygląda następująco: 

 


Pierwszy element łańcucha, czyli wczesne rozpoznanie zatrzymania krążenia dotyczy 

zarówno,  jak  najwcześniejszego  zdiagnozowanie  zatrzymania  krążenia,  jak  i  wyprzedzenia 

tego  momentu,  przez  rozpoznanie  objawów,  które  wiążą  się  z  wysokim  ryzykiem,  że  za 

chwilę  do  zatrzymania  krążenia  dojdzie. 



Podstawowym  objawem,  który  powinien 

natychmiast  zapalać  alarmową  czerwoną  lampkę  w głowie  każdego,  jest  ból 

za  mostkiem,  czyli  w  centralnej  części  klatki  piersiowej. 

Celowo  podkreślam,  że 

chodzi o środek klatki piersiowej, a nie stronę prawa czy lewą. Mimo, że serce znajduje się u 

większości  ludzi  po  stronie  lewej  (  to  nie  żart,  u  niewielkiego  odsetka  populacji  występuje 

dekstrokardia,  czyli  serce  leży  po  stronie  prawej),  ostre  niedotlenie  serca  wiąże  się  z 

występowaniem  silnego,  palącego  bólu  właśnie  w  środku,  za  mostkiem,  który  może 

promieniować  do  lewej  kończyny  górnej.  Zawiadomienie  w  tym  momencie  służb 

ratowniczych,  zanim  dojdzie  do  zatrzymania  krążenia,  a  chory  straci  przytomność, 

zdecydowanie zwiększa jego szansę na przeżycie.  

 

Drugim  ogniwem,  w  tym  artykule  najbardziej  nas  interesującym,  jest  wczesne 



podjęcie  resuscytacji  krążeniowo-oddechowej  przez  świadków  zdarzenia.  Jak  już 

wspominałem,  możemy  w  ten  sposób  nawet  potroić  szansę  chorego  na  przeżycie.  Istotna 

jest świadomość, że podjęcie resuscytacji, nawet przez osobę nie przeszkoloną, albo działań 

ograniczających  się  wyłącznie  do  ucisków  klatki  piersiowej,  bez  wykonywania  sztucznych 

oddechów,  jest  lepsze  niż  odstąpienie  od  tych  czynności  w  obawie,  żeby  choremu  nie 

zaszkodzić,  albo,  że  skoro  mamy  opory  natury  psychicznej  do  wykonywania  sztucznych 

oddechów  metodą  usta-usta,  to  nie  będziemy  się  wygłupiać  tylko  z  uciskaniem  klatki 

piersiowej. 



Pamiętajmy, że poszkodowany w tym momencie nie ma oddechu i 

nie ma krążenia ! Jeśli nic nie zrobimy to za chwilę umrze! Co może mu jeszcze 

gorszego w danej chwili  grozić  ?! Tylko brak naszej jakiejkolwiek pomocy !!!

 

Los w nasze ręce złożył życie tego człowieka ! 



 

Kolejne  ogniwa,  czyli  wczesna  defibrylacja  oraz  wczesne  podjęcie  zaawansowanych 

zabiegów resuscytacyjnych i standaryzowana opieka poresuscytacyjna wykraczają poza ścisły 

algorytm  BLS.  Szerzej  o  połączeniu  procedury  BLS  z  automatyczną  zewnętrzną  defibrylacją 

AED napiszę w drugiej części artykułu,  w następnym numerze „Echa Gminy”. W tym miejscu 

pozwolę  sobie  tylko  na  kilka  słów  o  defibrylacji.  Serce  posiada  własny  rozrusznik,  który 

wyzwala impulsy elektryczne, przewodzone następnie przez odpowiedni układ i prowadzące 

do  skoordynowanego  skurczu  jego  komór  i  przedsionków.  Kiedy  ten  układ  wytwarzania  i 



przewodzenia  impulsów  przestaje  prawidłowo  funkcjonować  serce,  albo  przestaje  się 

kurczyć, albo zaczyna kurczyć się bardzo szybko, zbyt szybko, aby jego komory zdążyły się w 

przerwie  między  skurczami  wypełnić  krwią  i  wypchnąć  ją  dalej  na  obwód.  W  obu 

przypadkach efekt jest taki sam - 



krew przestaje krążyć,  czyli dochodzi do nagłego 

zatrzymania krążenia.

    W  tym  drugim  przypadku,  czyli  przy  zbyt  szybkiej  pracy  komór, 

prawidłowe  funkcjonowanie  serca  może  przywrócić  defibrylacja,  to  jest  użycie  prądu 

elektrycznego  o  odpowiedniej  mocy,  w  celu  przywrócenia  prawidłowego  przewodzenia  w 

układzie bodźcoprzewodzącym serca. Tak więc defibrylacja nie służy pobudzeniu pracy serca 

przy asystolii, czyli braku czynności skurczowej ( jak można  sądzić oglądając niektóre filmy) 

ale  jest  to  postępowanie,  które  można  porównać  do  działania  przy  zawieszeniu  się 

komputera.  Wykonujemy  niejako  restart,  aby  przerwać  błąd  prowadzący  do  zbyt  szybkiej 

pracy  komór  serca  i  przywrócić  ich  prawidłowy  rytm. 

Do  niedawna  procedura 

defibrylacji  była  wyłącznie  domeną  wykwalifikowanych  służb  medycznych. 

Obecnie  już  tak  nie  jest.

  Produkowane  są  przenośne  automatyczne  zewnętrzne 

defibrylatory  AED  (  po  angielsku  Automated  External  Defibrillator),  za  pomocą  których, 

nawet  zupełny  laik  w  dziedzinie  medycyny,  dzięki  udzielanym  przez  urządzenie  słownym 

poleceniom,  potrafi  przeprowadzić  skuteczną  defibrylację.  Na  szczęście  zwiększa  się 

dostępność  tych  urządzeń  w  miejscach  publicznych  również  w  Polsce.  A  że  warto  w  nie 

inwestować  i  tam,  gdzie  są  z  nich  korzystać,  potwierdzają  dane,  wg  których

 

resuscytacja 



krążeniowo-oddechowa  w  połączeniu  z  defibrylacją  w  czasie  3–5  minut  od 

utraty  przytomności  może  skutkować  przeżywalnością  nawet  do  49–75%,  a 

każda  minuta  opóźnienia  defibrylacji  zmniejsza  prawdopodobieństwo 

przeżycia  do  wypisu  ze  szpitala  o  10–12%  !

  Miejsca  w  których  znajdują  się  AED 

oznaczone są odpowiednimi piktogramami : 

 

  



 

 

Tu znajduje się AED czyli automatyczny 



defibrylator zewnętrzny

Powtórzę  jeszcze  raz. 

W  przypadku  nagłego  zatrzymania  krążenia 

konieczne  jest  podjęcie  natychmiastowej  resuscytacji  krążeniowo- 

oddechowej, która zapewnia niewielki, ale istotny przepływ krwi przez serce i 

mózg,  a  dodatkowo  zwiększa  prawdopodobieństwo  skutecznej  defibrylacji  i 

powrotu prawidłowej pracy serca . Każda sekunda się liczy ! 

 

A jak to się robi ? Należy wykonywać podane poniżej wskazówki opracowane przez 



Europejska Radę Resuscytacji kolejno punkt po punkcie. W tym momencie proponuję 

jednocześnie skorzystać z załączonego dodatku specjalnego zawierającego schemat 

prowadzenia resuscytacji krążeniowo oddechowej. 

1. Zanim przystąpisz do jakichkolwiek czynności ratowniczych musi mieś pewność, że 

wszyscy obecni na miejscu są bezpieczni. Tak więc : 



 

Na początku upewnij się, że ty, poszkodowany i wszyscy świadkowie 

zdarzenia są bezpieczni. 

 

2. Nie każda osoba leżąca na chodniku, trawniku, ławce itp. musi być osoba nieprzytomną. 

Żeby, zamiast słów wdzięczności, nie usłyszeć wiązki niecenzuralnych wyrazów lub co gorsza 

samemu nie zostać poszkodowanym, nigdy nie podejmujmy czynności ratowniczych bez 

sprawdzenia, czy mamy do czynienia z nieprzytomnym ! A zatem kolejnym punkt, który 

należy wykonać brzmi :  

 

Sprawdź reakcję poszkodowanego - delikatnie potrząśnij za ramiona i głośno 

zapytaj: „Czy wszystko w porządku?” 

 

W tym momencie możliwe są dwa warianty, albo osoba reaguje albo nie. 



 

3a. Jeżeli reaguje: 

 



 

Zostaw poszkodowanego w pozycji, w której go zastałeś, o ile nie 

zagraża mu żadne niebezpieczeństwo 

 

O ile to możliwe, dowiedz się jak najwięcej o stanie poszkodowanego i 



wezwij pomoc, jeśli będzie potrzebna 

 



regularnie oceniaj jego stan 

 

3b. Jeżeli nie reaguje: 

Prowadzenie czynności ratowniczych będzie łatwiejsze jeśli będziemy mieli kogoś do   

pomocy a zatem : 

 



 



głośno zawołaj o pomoc  

 

a następnie przystąp do działania 

 



 



odwróć poszkodowanego na plecy, a następnie udrożnij jego drogi 

oddechowe, wykonując odgięcie głowy i uniesienie żuchwy  

 



umieść jedną rękę na czole poszkodowanego i delikatnie odegnij jego 

głowę, opuszki palców drugiej ręki umieść na żuchwie 

poszkodowanego, a następnie unieś ją w celu udrożnienia dróg 

oddechowych. 

 

Na tym etapie ograniczamy się do udrożnienia dróg oddechowych przez odpowiednie 



ułożenie żuchwy i głowy poszkodowanego, 

nie zalecane jest tracenie czasu na 

szukanie ciał obcych w jamie ustnej .

 Ta czynność może być konieczna dopiero 

momencie, kiedy w czasie oddechów ratowniczych nie uzyskamy uniesienia klatki piersiowej. 

 

4. Utrzymując drożność dróg oddechowych w sposób opisany powyżej wzrokiem, słuchem i 

dotykiem oceń oddech tzn.: 

„ 



 

oceń wzrokiem ruchy klatki piersiowej 

 



nasłuchuj przy ustach poszkodowanego szmerów oddechowych 

 



staraj się wyczuć ruch powietrza na swoim policzku 

 

zadecyduj, czy oddech jest prawidłowy, nieprawidłowy czy nieobecny. 

 

Ważne jest, aby pamiętać, że w pierwszych minutach zatrzymania krążenia 



poszkodowany może słabo oddychać lub wydawać nieregularne, wolne i głośne westchnięcia 

(tzw. gasping). 



Nie należy ich mylić z prawidłowym oddechem.

 Pamiętajmy, że 

każda sekunda jest na wagę złota, a zatem 

czas jaki możemy poświęcić na ocenę 

oddechu to maksymalnie 10 sekund.

  

 



W przypadku jakichkolwiek wątpliwości dotyczących prawidłowego oddechu 

działaj tak, jakby był nieprawidłowy! 

 

I ponownie mamy dwa możliwe warianty, albo poszkodowany oddycha , albo nie. 

 

5a. Jeżeli oddech jest prawidłowy: 

„ 



 

ułóż poszkodowanego w pozycji bezpiecznej  

 



wyślij kogoś lub sam udaj się po pomoc – zadzwoń pod numer 112 lub 

krajowy numer ratunkowy 999 aby wezwać karetkę pogotowia, 

 



regularnie oceniaj, czy oddech nadal jest prawidłowy. 

 

Na pewno w tym momencie pojawia się pytanie, co to jest ta pozycja bezpieczna? 

 

Europejska Rada Resuscytacji zaleca wykonanie następujących czynności : 



„

 



 

Uklęknij przy poszkodowanym i upewnij się, że obie jego nogi są 

wyprostowane 

 



Rękę bliższą tobie ułóż pod kątem prostym w stosunku do ciała i zegnij 

w łokciu tak, aby dłoń ręki była skierowana do góry (1) 

 



Dalszą rękę przełóż w poprzek klatki piersiowej i przytrzymaj stroną 

grzbietową przy bliższym tobie policzku poszkodowanego (2) 

 



Drugą ręką chwyć za dalszą kończynę dolną poszkodowanego tuż 

powyżej kolana i podciągnij ją ku górze, nie odrywając stopy od podłoża 

(3) 

 

Przytrzymując dłoń dociśniętą do policzka, pociągnij za dalszą kończynę 



dolną tak, by poszkodowany obrócił się na bok w twoim kierunku 

 



Ułóż kończynę, za którą przetaczałeś poszkodowanego w taki sposób, 

aby staw kolanowy i biodrowy były zgięte pod kątem prostym 

 



Odegnij głowę ratowanego ku tyłowi, by upewnić się, że drogi 

oddechowe są drożne 

 



Jeśli jest to konieczne, ułóż rękę poszkodowanego pod policzkiem tak

by utrzymać głowę w odgięciu, twarzą zwróconą do podłoża aby 

umożliwić wydostawanie się treści płynnej z ust (4) 

 



Regularnie sprawdzaj oddech 

 



Jeżeli poszkodowany musi być ułożony w tej pozycji dłużej niż 30 minut, 

po tym czasie odwróć go na drugi bok, aby zwolnić ucisk na leżące niżej 

ramię 

 

 

Najistotniejsze jest,

 

aby pozycja w której ułożyliśmy poszkodowanego była 



stabilna, jak najbliższa ułożeniu na boku, z podparciem głowy i brakiem ucisku 

klatki piersiowej, aby nie utrudniać oddechu.

 

 



5b. Jeżeli oddech poszkodowanego jest nieprawidłowy lub nieobecny:  

„ 



 

poproś kogoś o wezwanie pomocy oraz przyniesienie AED, jeśli jest 

dostępne. Jeżeli jesteś sam, użyj telefonu komórkowego w celu 

wezwania pogotowia ratunkowego. Pozostaw poszkodowanego tylko 

wtedy, gdy nie ma innej możliwości wezwania pomocy. 

 



rozpocznij uciskanie klatki piersiowej poszkodowanego zgodnie z 

poniższym opisem: 

 



uklęknij obok poszkodowanego,

 



 

ułóż nadgarstek jednej ręki na środku jego klatki piersiowej 

(dolna połowa mostka poszkodowanego)   

 



ułóż nadgarstek drugiej dłoni na grzbiecie dłoni leżącej na klatce 

piersiowej poszkodowanego  

 



spleć palce obu dłoni i upewnij się, że nacisk nie będzie 

kierowany na żebra poszkodowanego. Utrzymuj ramiona 

wyprostowane. Nie uciskaj górnej części brzucha ani dolnego 

końca mostka,  

 



ustaw ramiona prostopadle do klatki piersiowej 

poszkodowanego i uciskaj mostek na głębokość nie mniejszą niż 5 

cm (ale nie przekraczaj 6 cm)  

 



po każdym uciśnięciu zwolnij nacisk na klatkę piersiową, nie 

odrywając rąk od mostka. Powtarzaj uciśnięcia z częstotliwością 

co najmniej 100/min (nie przekraczając 120/min), 

 



okresy uciskania i zwalniania ucisku na mostek powinny być 

równe 

 

6a. Po wykonaniu 30 uciśnięć klatki piersiowej zalecane jest połączenie uciskania klatki 

piersiowej z oddechami ratowniczymi, przy czym ponownie powtórzę: 

 

Jeśli z jakiegokolwiek powodu nie możemy lub nie chcemy wykonywać 



oddechów ratunkowych nie rezygnujmy z prowadzenia resuscytacji. Stosujmy 

same uciski bez przerw z częstością min 100 na minutę ale nie większą niż 120 

na minutę !

  

 



Jeśli natomiast zdecydujemy się stosować oddech ratowniczy: 

„ 



 

po wykonaniu 30 uciśnięć klatki piersiowej należy ponownie udrożnić 

drogi oddechowe poszkodowanego, odchylając jego głowę i unosząc 

żuchwꠄ 

 



zaciśnij skrzydełka nosa poszkodowanego, używając palca 

wskazującego i kciuka dłoni umieszczonej na jego czole, 

 



pozostaw usta poszkodowanego lekko otwarte, jednocześnie 

utrzymując uniesienie żuchwy, 

 



weź normalny wdech i obejmij szczelnie usta poszkodowanego swoimi 

ustami, upewniając się, że nie ma przecieku powietrza, 

 



wdmuchuj powietrze do ust poszkodowanego przez około 1 sekundę 

(jak przy normalnym oddychaniu) i ze stałą szybkością, obserwując 

jednocześnie, czy klatka piersiowa się unosi– jest to skuteczny oddech 

ratowniczy,  

 



utrzymując odgięcie głowy i uniesienie żuchwy, odsuń swoje usta od 

ust poszkodowanego i obserwuj, czy podczas wydechu opada jego 

klatka piersiowa  

 



ponownie nabierz powietrza i wdmuchnij je do ust poszkodowanego, 

dążąc do wykonania całkowitej liczby dwóch skutecznych oddechów 

ratowniczych.  

 



Dwa oddechy ratownicze nie powinny w sumie trwać dłużej niż 5 

sekund !  

 

Następnie bez opóźnienia ponownie ułóż dłonie w prawidłowej pozycji 



na mostku poszkodowanego i wykonaj kolejnych 30 uciśnięć klatki 

piersiowej, 

 



kontynuuj uciskanie klatki piersiowej i oddechy ratownicze w stosunku 

30 uciśnięć na 2 oddechy, 

 



przerwij swoje działania w celu sprawdzenia stanu poszkodowanego 

tylko wtedy, gdy zacznie reagować: poruszy się, otworzy oczy i zacznie 

prawidłowo oddychać.  

 



W innym przypadku nie przerywaj resuscytacji ! 

 

Jeżeli pierwszy oddech ratowniczy nie spowoduje uniesienia  klatki piersiowej, jak przy 



prawidłowym oddychaniu, przed podjęciem kolejnej próby wykonaj następujące czynności: 

 



 

sprawdź jamę ustną poszkodowanego i usuń wszystkie ciała obce, 

 



potwierdź właściwe odchylenie głowy i uniesienie żuchwy 

 



nie podejmuj więcej niż dwóch prób wentylacji przed każdorazowym 

podjęciem uciskania klatki piersiowej. 

 

Zaleca  się,  jeśli  na  miejscu  zdarzenia  jest  więcej  niż  jeden  ratownik,  aby  zmieniali  się 



podczas  prowadzenia  resuscytacji  krążeniowo-oddechowej  co  2  minuty,  aby  zapobiec 

zmęczeniu  (  dlatego  m.in.  warto  na  początku  wzywać  pomocy).  Podczas  zmian  należy 

minimalizować  przerwy  w  uciśnięciach  klatki  piersiowej.  W  tym  celu  oraz  aby  wykonywać 

dokładnie 30 uciśnięć z prawidłową częstością, pomocne może być głośne liczenie.  

 

7. I ostatnie pytanie. Kiedy przerywamy nasze czynności ratownicze?   

Robimy to wówczas : 

 



 



gdy przybędą wykwalifikowane służby medyczne i przejmą 

poszkodowanego 

 

gdy poszkodowany zacznie reagować: poruszy się, otworzy oczy i 



zacznie prawidłowo oddychać  

 



Albo gdy z powodu silnego zmęczenia nie będziemy w stanie dłużej 

pomagać poszkodowanemu- to sytuacja bezsilności bardzo przykra i 

frustrująca, której nie życzę nikomu prowadzącemu resuscytację 

 

Myślę,  że na początek jest to wystarczająca porcja wiedzy do przyswojenia. Gorąco 

zachęcam do wnikliwej lektury i wracania, co jakiś czas do tych zaleceń . Pamięć ludzka jest 

jednak niedoskonała, a życie ludzkie bezcenne. Dlatego  też do numeru naszego gminnego 

kwartalnika został dołączony dodatek specjalny, aby  każdy mógł go zachować  i do niego, 

celem przypomnienia, zaglądać. W następnym numerze chciałbym szerzej napisać m.in. o 

działaniach ratowniczych z użyciem automatycznego defibrylatora zewnętrznego AED, 

postępowaniu resuscytacyjnym u dzieci, pomocy przy zadławieniach, czy porażeniu prądem. 

Jeśli pomysł na serię artykułów dotyczących zagadnień medycznych i sposób ujęcia tematu 

spotkał się z Państwa zainteresowaniem, proszę w, imieniu Redakcji „Echa Gminy” i swoim, o 

podzielenie się opiniami na adres mailowy ………… Jak napisałem na początku,  niniejszy 

artykuł jest  elementem nowego pomysłu na poszerzenie zakresu tematów poruszanych w 

„Echu Gminy” , a od czytelników zależy, czy cykl będzie kontynuowany. Zatem …cdn? 

 

 





Поделитесь с Вашими друзьями:


Verilənlər bazası müəlliflik hüququ ilə müdafiə olunur ©azkurs.org 2019
rəhbərliyinə müraciət

    Ana səhifə